Fabryka zanieczyszczająca powietrze
Sytuacja
Zakład chemiczny na skraju miasta emituje cząsteczki do powietrza jako produkt uboczny. Wiatr unosi je nad osiedlem mieszkaniowym po drugiej stronie. Wskaźniki astmy wśród mieszkańców są mierzalnie wyższe niż w porównywalnych osiedlach po stronie nawietrznej. Zakład ma wszystkie wymagane pozwolenia i działa w granicach krajowych norm jakości powietrza.
Odczyty naiwne
Dwie typowe pierwsze reakcje. Obie są reakcjami, jeszcze nie analizą.
- Zakład ma pozwolenia — to legalne, więc nie ma realnej ofiary.
- Każdy, kto mieszka po podwietrznej stronie przemysłu, wiedział, w co się pakuje. Mieszkanie tam jest zgodą.
Analiza w ramach
- Co dzieje się fizycznie? Cząsteczki wytworzone przez działanie zakładu przedostają się do płuc, ogrodów i domów mieszkańców.
- Czyje granice zostają przekroczone? Ciała każdego mieszkańca i ich własność. Słownik: granica to „kres, poza który inni nie mogą działać bez zgody”. Płuca znajdują się wewnątrz tego kresu. Tak samo domy mieszkańców i powietrze bezpośrednio wokół nich.
- Czy mieszkańcy zgodzili się na to przekroczenie? Nie podpisali umowy z zakładem. Mieszkanie po podwietrznej stronie obszaru przemysłowego nie jest zgodą na cząsteczki wnikające do płuc — tak samo jak chodzenie ulicą nie jest zgodą na bycie napadniętym na niej.
- Czy przekroczenie wyrządziło szkodę? Tak — mierzalne wskaźniki astmy ponad bazowy poziom, dające się przypisać cząsteczkom. To realny skutek dla realnych ciał.
- Tak więc warunek krzywdy ram jest spełniony: niechciana szkoda dla podmiotów, ich ciał i ich własności, bez zgody. Jest wielu ofiar.
- Czy pozwolenie zakładu to zmienia? Nie. Pozwolenie to udzielenie zgody przez państwo. Państwo nie jest stroną wobec ciał mieszkańców; nie może w ich imieniu zgodzić się na to, by zostali skrzywdzeni. Słownik o władzy: asercja siły nie ma mocy moralnej, chyba że pochodzi z dobrowolnej zgody wszystkich. Pozwolenie zwalnia zakład z odpowiedzialności karnej ze strony państwa — nie ze zobowiązań wobec ludzi, którzy są faktycznie krzywdzeni.
- Co według ram jest należne? Restytucja dla każdej zidentyfikowanej ofiary, proporcjonalna do możliwej do przypisania szkody. Zakład ma trzy opcje: zainstalować systemy zapobiegające przekraczaniu granicy, kompensować dotkniętych mieszkańców do poziomu, który zaakceptują, albo zamknąć działalność. Czego nie ma — to opcja dalszego emitowania i twierdzenia, że nie ma ofiary, bo pozwolenie tak mówi.
Werdykt
Zakład wytwarza rzeczywistą krzywdę zidentyfikowanym ofiarom. Prawne pozwolenie nie ma znaczenia w analizie moralnej: państwo nie może w imieniu mieszkańców, których ciała są krzywdzone, na to się zgodzić. Pozwolenia regulują relację między zakładem a państwem. Nie wygaszają relacji między zakładem a ludźmi, których płuca są po podwietrznej stronie. Ramy podążają za przyczynowością, a nie papierologią.
Sprawdź się
Teraz wyobraź sobie, że zakład został zbudowany pierwszy, w strefie przemysłowej, dekady przed osiedlem. Domy zostały zbudowane po podwietrznej stronie później — niedawni nabywcy zostali poinformowani na piśmie o profilu emisji i mimo to kupili, często w cenach odzwierciedlających lokalizację. Nowy nabywca, po przeczytaniu ujawnienia, twierdzi, że został skrzywdzony.
Czy werdykt ram zmienia się dla tego nowego nabywcy?