Własność i handel

Naciąganie, którego nie było

Sytuacja

Kolekcjoner płaci 5000 funtów gotówką za zabytkową gitarę na prywatnej sprzedaży. Sprzedawca opisał ją dokładnie, pokazał całą dokumentację, podał cenę i zapytał kupującego, czy chce przeprowadzić transakcję. Sześć miesięcy później kupujący niesie gitarę do domu aukcyjnego specjalisty i dowiaduje się, że osiągnęłaby na wolnym rynku około 200 funtów — zapłacił mniej więcej dwadzieścia pięć razy więcej, niż sprzedałaby się. Kupujący czuje się oszukany i chce odwrócić transakcję.

Odczyty naiwne

Dwie typowe pierwsze reakcje. Obie są reakcjami, jeszcze nie analizą.

  • 5000 funtów za gitarę wartą 200 funtów to oczywiste wykorzystanie — sprzedawca powinien zostać zmuszony do zwrotu.
  • Caveat emptor — kupujący niech uważa. Głupota nie jest przestępstwem przeciw tobie, jest konsekwencją twojego.

Analiza w ramach

  1. Czym jest handel? Słownik: „dobrowolna wymiana towarów, usług lub idei między podmiotami. Handel jest realny tylko wtedy, gdy obie strony zgadzają się bez siły lub oszustwa”.
  2. Czy była siła? Nie. Kupujący wszedł dobrowolnie, wysłuchał opisu, podał cenę (lub przyjął cenę sprzedawcy) i wybrał zapłatę.
  3. Czy było oszustwo? Na podstawie podanych faktów: nie. Sprzedawca dokładnie opisał gitarę i przedstawił całą dokumentację. Sprzedawca nie złożył żadnego twierdzenia o wartości rynkowej, przyszłej odsprzedaży ani rzadkości.
  4. Czym więc jest skarga kupującego? Że wartość, jaką przypisał gitarze w momencie zakupu, okazała się różna od tego, co szerszy rynek przypisałby jej później. To żal — uczucie wobec przeszłego wolnego wyboru — a nie krzywda wyrządzona mu przez sprzedawcę.
  5. Słownik o wartości: to, co podmiot dobrowolnie wybiera dać w wymianie za coś. 5000 funtów kupującego było wartością dla niego w tamtym momencie. 200 funtów rynku to wartość dla innych podmiotów w innym momencie. Obie są realne; żadna nie jest „poprawną” ceną kryjącą się za drugą.
  6. Czy kupujący mógł odrobić zadanie? Tak. Czy sprzedawca był zobowiązany odrobić zadanie za kupującego? Nie. Asymetryczna wiedza między kupującym a sprzedającym jest zwyczajnym warunkiem każdej transakcji — to dlatego handel w ogóle się odbywa. Sprzedawca znał swoją gitarę; kupujący znał swoją gotówkę; wymienili się.
  7. Ramy odmawiają nazwania tego handlu niesprawiedliwym, bo ramy odmawiają instalowania zewnętrznej władzy, by ogłosić, jakie ceny powinny być. Ceny nie są faktami o przedmiotach. Są zapisami tego, na co konkretne podmioty zgodziły się w konkretnych momentach.

Werdykt

Nie było ofiary. Kupujący wszedł w dobrowolną wymianę, zgodził się na cenę, zabrał gitarę do domu, a potem pożałował transakcji. Żal jest ceną wolnego wyboru. Ramy rysują ostrą linię między „transakcją, której teraz żałuję” a „transakcją, w którą zostałem oszukany lub zmuszony”. Tylko druga produkuje ofiarę i roszczenie wobec drugiej strony. Pierwsza produkuje tylko lekcję.

Sprawdź się

Ta sama gitara, te same 5000 funtów, ta sama dokumentacja — ale tym razem sprzedawca wie, że wolny rynek zapłaciłby 200 funtów, i aktywnie mówi kupującemu: „dokładnie ten model sprzedaje się obecnie za 6000 funtów w domach aukcyjnych”, by uzasadnić cenę. Kupujący, ufając temu twierdzeniu, płaci.

Czy werdykt ram się zmienił?