Narodowy socjalizm
Jestem narodowym socjalistą, bo…
Ma. Każda jednostka ma prawo praktykować swoją kulturę, mówić swoim językiem i przekazywać tradycje swoim dzieciom. Nikt tego nie kwestionuje. Ale „ochrona kultury” siłą państwa — kontrolowanie, kto może gdzie mieszkać, pracować czy z kim się żenić — tworzy ofiary. Kultura, która potrzebuje przymusu, by przetrwać, jest już martwa. Kultura, którą ludzie dobrowolnie podtrzymują, żyje. Różnica to zgoda.
Wymuszona różnorodność i wymuszona jednorodność to jedno i drugie przymus. Pytanie nie brzmi „jak podobni powinni być ludzie?”, lecz „kto decyduje?” Jeśli jednostki swobodnie wybierają, gdzie mieszkać, pracować i z kim się stowarzyszać, wynikowy skład — zarówno zróżnicowany, jak i jednorodny — jest uprawniony. W momencie, gdy państwo decyduje o składzie demograficznym terytorium, tworzy ofiary. Singapur jest zróżnicowany i spójny. Japonia jest jednorodna i spójna. Oba działają — bo żadne nie zostało osiągnięte przez mordowanie ludzi, którzy nie pasowali.
Niektóre jednostki wniosły więcej niż inne. Newton wniósł więcej niż większość ludzi, którzy kiedykolwiek żyli. Ale Newton był jednostką, nie rasą. Jego odkrycia należą do cywilizacji, nie do „białych ludzi.” W momencie, gdy przypisujesz indywidualne osiągnięcia grupie, przypisujesz też indywidualną winę grupie — a to jest kara zbiorowa. Nie możesz brać zasługi za Newtona, nie biorąc jednocześnie winy za każdego przestępcę, który podziela twoje pochodzenie. Logika działa w obie strony albo nie działa wcale.
Najsilniejsze gospodarki w historii były skrzyżowaniami handlowymi: Imperium Rzymskie, Złoty Wiek Islamu, Republika Holenderska, współczesna Ameryka. Rozkwitały nie dlatego, że wszyscy wyglądali tak samo, ale dlatego, że każdy, kto tworzył wartość, mógł uczestniczyć. Jedność etniczna to skrót do zaufania — ale kruchy. Zaufanie budowane na handlu i reputacji przetrwa kontakt z obcymi. Zaufanie budowane na krwi rozpada się, gdy definicja „nas” się zmieni — a zmienia się zawsze.
Globalny handel to dobrowolna wymiana ponad granicami. Jeśli twoja kultura nie jest w stanie przetrwać kontaktu z innymi kulturami bez ochrony państwa, to nie jest niszczona przez globalizm — jest wypierana przez wybór. Ludzie wybierający obcą muzykę, jedzenie czy pomysły zamiast lokalnych nie popełniają naruszenia. Korzystają z wolności. Możesz promować swoją kulturę, czyniąc ją doskonałą. Nie możesz jej chronić, zakazując alternatyw. To nie siła — to przyznanie, że twoja oferta nie jest w stanie konkurować.
Dowody to nie narracja — to góra dokumentacji stworzonej przez samych sprawców. Naziści byli skrupulatnymi archiwistami. Dzienniki transportowe, dane spisowe, rejestry obozowe, raporty Einsatzgruppen, protokół konferencji w Wannsee — wszystko to niemieckie dokumenty, w większości odzyskane przez siły alianckie, zweryfikowane krzyżowo z tysiącami źródeł. Liczba 6 milionów to nie oskarżenie. To audyt. Możesz zbadać metodologię. Nie możesz jej odsunąć, bo jest niewygodna dla ideologii.
Pozwala. Słownik definiuje demokrację jako procedurę decyzji grupowych, w której zasady ustalane są głosowaniem. Głosowanie nie może tworzyć zgody — działania naruszające granice wciąż tworzą ofiary, nawet jeśli popiera je większość. W tym się zgadzamy. Ale rozwiązaniem nie jest zastąpienie zmanipulowanych mas dyktatorem, który nie może się mylić. Rozwiązaniem jest ograniczenie tego, co jakakolwiek władza — demokratyczna czy nie — może zrobić jednostkom bez ich zgody. Prawo Ostateczne robi dokładnie to: nie ma ofiary, nie ma przestępstwa. Żadna liczba głosów tego nie zmieni.
Droga Powrotna
Chcesz przynależeć do czegoś większego niż ty sam. To naturalne. Zbuduj coś, do czego warto przynależeć. Cywilizacja oparta na dobrowolnej współpracy między jednostkami — ocenianymi za to, co robią, nie za to, kim się urodzili — jest silniejsza niż jakiekolwiek etno-państwo. Handel tworzy więcej lojalności niż krew kiedykolwiek zdołała.
Zasada, którą już znasz
Nie rób innym tego, czego nie chcieliby, by im robiono.
Każda tradycja na wewnętrznej orbicie zgadza się co do tego. Możesz do nich dołączyć.